Święta …

Tumblr_mfjrjjmoop1r7498wo1_500_large

Święta – jedyny taki okres w roku. Czuć ten klimat, jak zwykle trochę nerwowych ze względu na ogrom przygotowań, ale bardzo wyjątkowy. Wczoraj stroiliśmy choinkę, co prawda, wiele nie zrobiłam, ale to się nie liczy. xd Mieliśmy piec niemieckie pierniki, ale nie wyszło. Chcieliśmy założyć Frugowi czapkę Mikołaja, ale cigle uciekał. Zrzucił sobie gwiazdkę z choinki i cały czas się z nią bawi, biegając po całym mieszkaniu. Próbował też przegryźć lampki. xd Pozdrawiam. Karmiłam też go czekoladą z Kinder Niespodzianki. Chciałam zrobić eksperyment, ile jest w stanie zjeść, ale mama mi przeszkodzono.

Ale ogólnie to jest tak, jak być powinno, zawsze w trochę inny spokój. Oglądałam z Jasiem wczoraj Charliego i zjedliśmy tyle cukierków, że  było nam niedobrze. Chyba do końca roku nie spojrzę w stronę słodyczy. Mam przynajmniej taką nadzieję. Czas już powoli na postanowienia noworoczne.

W drugie święto jedziemy do babci, a dziś pewnie będziemy oglądać Kevina. xd

Tumblr_mfjrraq4c61rzyfbjo1_500_large

Znalazłam to super zdj. Mega, mega mi się podoba. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę jak bardzo jaram się Paryżem. Chciałabym pocztówkę stamtąd albo najlepiej kiedyś tam pojechać, tak najdłużej czy w przyszłości zamieszkać w starej kamienicy. Ale swoje marzenia zostawię na potem.

67050_312561585517122_1561251872_n_large

Nie jest może to świąteczne zdj., ale z beki nie mogę i bardzo mi się spodobało. ; > Wgl. dziś to szukałam, a potem wypisywałam kartki. Ogarnęłam te dwie do Chin i USA. Niedługo, jeszcze przed Sylwestrem muszę je wysłać. Nie mam zamiaru płacić 4,50 zł po 1 stycznia. No i bawiłam się z Frugiem cały dzień jego gwiazdką. Nie ogarniam. xd Jutro może jeszcze pojedziemy na lodowisko. Zjadłam tyle jedzenia, że przyda mi się trochę ruchu.

MAtko, jak ja kocham święta. <33

hahahaha <—

by weheartit .

muzyka.

Tumblr_mfe19npx591rkchmwo1_500_large

Stałam dziś i marzłam na przystanku, patrząc jak para wydychana przez usta pojawia się na chwilę, unosi się i znika. Podobnie dzisiaj się czułam przez moment. Ogólnie to po raz kolejny mam mętlik w głowie, tym razem z innej półki. Pozdrawiam. Nie no, po prostu nie mam zielonego pojęcia, co o tym myśleć. No bo co?  Chyba nie powinnam się oszukiwać i przyjąć to do wiadomości, ale wiem, jak cholernie mnie to wykańcza. Poza tym ta sytuacja jest beznadziejna, najbardziej ze wszystkim, ale z drugiej strony – daje mi tyle szczęścia i te momenty… Nie umiem tego dokładnie opisać, nic zbytnio mi tu nie pasuje.

Ale okej. Nie mam ochoty narazie na ten temat. Najlepiej to wymazałabym z pamięci część dziejszego dnia, ale właściwie to jest część mnie. I na tym koniec. Po wigili szkolnej poszłyśmy do czytelni, żeby założyć Marcie konto, ale komputer był zepsuty. Ale posiedziałyśmy sobie i wypisywałyśmy pocztówki. Postanowiłam, że będę tam sobie przychodzić raz na jakiś czas, by popisać. Po prostu wydawało mi się, że to miejsce ma  fajny klimat. Potem na pocztę i czekanie w długiej kolejce pełnej starych ludzi. Potem miałyśmy iść na pizzę, ale w końcu zamówiłyśmy kebaby, a Agnieszka, która przyszła później, bo czekała w kolejce – zapiekankę, co wzbudziło skojarzenia z pewną sprawą. xd Agnieszka wykonała kilka telefonów i sól poszła w ruch. Masakra. xd Chciało nam się pić, to poszłyśmy do biedronki po wodę za 1,39 zł, ale wcześniej jeszcze do świętego pana po opłatek i dziewczyny wymyślały różne zastosowania słowa ‚walnąć’, np. ,,Walnij se do biedronki”. Pozdrawiam. xd Kupiłyśmy krawat i nikt nie chciał tej wody. Biedna. ; < Ale może ktoś ją kiedyś znajdzie. Poszłam jeszcze z Agnieszką do sklepu, a potem już miałam autobus.

Przed chwilą gadałam z Agnieszką na skype. Gadałyśmy o torbie, którą Marta, ten bardzo przebiegły człowiek, zauważyła na wystawie.  No i nawiasem mówiąc, bardzo mi się podoba. A jutro to będziemy stroić choinkę u babci i naszą. Uwielbiam ten moment. Z resztą dziś tak naprawdę poczułam ten klimat świąteczny, gdy śpiewaliśmy kolędy w szkole. No i czas wreszcie upiec nasze niemieckie pierniki. Przetłumaczyłam już przepis. No i mam zamiar słuchać non stop Eda Sheerana. Wgl. jak przed chwilą włączyłam tv to na jakimś kanale leciało jego Lego House. Nie ogarniam. <3

Właśnie przypomniał mi się ten słodki ptaszek, który był zakochany i wokół niego krążyły różowe serduszka. Nie wiem, czemu mi się to wryło w pamięć. Mam też ochotę walnąć jeszcze jakieś zdj. do tej masy słów.

Tumblr_mfdzlxx8r41rkn5cso1_500_large

Aktualnie to już poprawił mi się humor. Skoro nie mogę zbytnio nic na to poradzić to tymczasowo dam sobie z tym spokój. Tak, to jest dobra decyzja, taka podjęta w chwili pisania. <3  I bardzo podoba mi się to zdj. Wyraża moje aktualne jaranie się Paryżem i wszystkim, co z tym związane. Prawie bym zapomniała, kupiłam dziś dziewczynom kolczyki. Mam nadzieję, że była to dobra inwestycja, miejmy nadzieję – w przyszłość.

Dobra, przed chwilą znalazłam nowy odcinek Plotkary. Idę oglądać.

by weheartit

energia.

Tumblr_mfcclzhtsz1rxiieko1_500_large

Zastanawiałam się chwilę nad tytułem i doszłam do wniosku, że ten jednak pasuje. Dziś był fajny dzień. Mieliśmy wigilię klasową, właściwie to ostatnią w gimnazjum. Przyniosłam świeczniki. Łamaliśmy się opłatkiem i zjedliśmy trochę słodyczy. Pamiętam, że kłóciliśmy się o cukierki Kinder Bueno, masakra xd. Puszczanie kolęd z YouTube’a , w tym wcale nie polskich, a na koniec oglądaliśmy jeden z odcinków Ludwiczka. Przebierańcy. Omawianie testów z historii. Akcja z załatwianiem czajnika na przerwie i zalewanie barszczu dla pana. Starałyśmy się usunąć Agnieszki konto z postcrossing, ale nie wiem czy nam się udało. Na koniec, dopełnieniem wszystkiego był sprawdzian z niemieckiego i akcja na nim. Frytki z dziewczynami. Wypisywanie pocztówek na korytarzu. Potem poszłam na pocztę i je wysłałam.

Kończę już Agnieszki książkę i zupełnie nie zgadzam się z jej opinią. Jest dość podobna do Pomiędzy światami i kurczę, naprawdę daje do myślenia. Właśnie pod jej wpływem postanowiłam zapisywać wyjątkowe chwile, by później do tego wrócić. Tak ma po prostu być! Chcę pamiętam to wszystko, co się teraz dzieje, dlatego większość rzeczy zapisuję. Dlatego chciałabym napisać o tym dziwnym momencie, gdy nasze oczy się spotkały, a potem podeszliśmy do siebie i było bardziej zwyczajne albo o tym, gdy się ciągle potem na mnie gapił. Zamieniliśmy potem kilka słów pod koniec dnia, ale jakoś już nie robiło to na mnie wrażenia. Po prostu chcę, żeby zawsze było tak cholernie wyjątkowo. Wszędzie widać świąteczny klimat. Całe miasto jest ustrojowe, przypominając o zbliżającym się święcie.

Uwielbiam ten „mój świat”, gdy wszystko jest okej, tak niespodziewanie, cholernie dobrze. Chciałabym zapamiętać te wszystkie momenty. Czuję, że będzie mi tego brakować, ale nie chcę się teraz nad tym zastanawiać. Siedziałyśmy dziś w sklepiku z dziewczynami i gadałyśmy o tych całych trzech latach, które nie wiadomo kiedy minęły. Dobra, jestem dziś chyba trochę zbyt melancholijna, ale co z tego? Jak czuję, tak piszę.

Uwielbiam, ubóstwiam, kocham – słowa, których ostatnio chyba nadużywam, ale widocznie tak musi być. Doszłam do wniosku, że czas na zmiany. Może następny rok będzie lepszy od tego? Będę spełniać moje marzenia, robić to, czego jeszcze nie robiłam. I przede wszystkim będę szczera. Nienawidzę niejasnych sytuacji. Chcę, żeby zawsze wszystko było okej.

Jest jeszcze masa rzeczy, ale nie chcę pisać na siłę. Wydaje mi się, że tyle wystarczy.

Zmieniam się, powoli.

by weheartit

Eiffel Town.

Tumblr_lhtzvwolik1qc040ko1_500_large

Mam dziś ochotę na Paryż, no i mega mi się spodobało to zdj. Ogólnie to cały weekend zamulam, ale napisałam dwa rozdziały i jeszcze wypracowanie na filozofię. Doszłam do wniosku, że będę teraz pisać jak najwięcej, po prostu nie przejmując się tym, że nie jest to idealne. Zawsze później mogę to sobie dopracować. Wydaje mi się jeszcze, że to jest dobre odniesienie do przeszłości. Zawsze będę mogła porównać to z obecnymi pracami. Tak ostatnio robiłam, czytając opowiadanie sprzed czterech czy pięciu lat.

Wgl. to w końcu się wzięłam za dokończenie ,,Domu Nocy”. Jutro, no najpóźniej w środę zacznę czytać ,,Przebudzoną”. Możliwe, że jak mnie natchnie to dokupię sobie książek. Znalazłam w Internecie dwa fajne tytuły. Jedną chcę napewo.

Napewno, na prawdę. Teraz już wiem, że właśnie tak to się pisze. Nie wiem czemu, ale nigdy nie mogłam tego zapamiętać i ciągle to ze sobą myliłam. Dziś znalazłam to w słowniku i jestem z siebie dumna. Właściwie to nie robiłam nic pożytecznego cały dzień, tak, że w końcu sięgnęłam po słownik. ; D

Muszę również dojść do wniosku, że moje myśli dziś nie schodziły na ten temat. I kurdę, tak ma być.

Dobra, skończył się mój czas dla siebie dzisiaj. Ale te kilka godzin dużo mi dały. Potrzebuję więcej chwil ze szklanką kakao i dobrą książką. W taką pogodę nic innego mi się nie chce. Pozdrawiam, że mam jutro w tym mrozie być na galowo. ; >

Doszłam do wniosku, że czas spisać moje marzenia. Chyba na jednych z pierwszych pozycji znajdzie sie Paryż, przynajmniej narazie. Resztę sobie narazie odpuszczam. Będę zapisywać wszystko, co mi przyjdzie do głowy, a może kiedyś to będzie szkicem do czegoś wyjątkowego. Mam również zamiar nie zakochać się przynajmniej do trzydziestki i jestem dumna z tego postanowienia. Wtedy też napiszę coś podobnego do refrenu tej piosenki, którą wczoraj słuchałam. Wgl. to spędzam za dużo czasu na YouTube. Muszę to ograniczyć i jeszcze jakoś przetrwać w szkole ten tydzień do świąt. Nadal nic mi się nie chce, ale raczej powinno być okej. Poćwiczyłam nawet trochę to ćwiczenie na wf. MAtko, zaskakuję sama siebie.

Narazie to mam zamiar wyszukać moje pamiętniki z pierwszej klasy i ogarnąć to wszystko. Tyle zmian. No i już niedługo kończy się następny rok, masakra.

by weheartit .

Countdown <33.

Tumblr_mf31jik3qc1r5wmnio1_500_large

Znalazłam kolejne mega piosenki, które aktualnie dosłownie ubóstwiam. Tytuł mówi wszystko. Nie chce mi się wklajać linków, ani nic. Agnieszka ma już chyba ich dość, ale mi się mega podobają. Coraz bardziej chcę się nauczyć grać na gitarze, co się pewnie nigdy nie stanie. Choć właściwie mam zamiar spełniać moje marzenia. Moja antyrama będzie w sobie to wszystko kumulować. Wgl. to mam cały pokój w masie zdjęć, kartek, zeszytów i książek. Agnieszka zrobi mi napis : Just believe in your dreams. Jestem dumna, jak nigdy.

Dosłownie to ubóstwiam to, gdy się jaram jakąś piosenką. Nic innego się wtedy nie liczy. A ja mam dziś cały dzień. Oglądałam ,,Plotkarę” i dalej z beki nie mogę. Wczorajsze TVD pozostawię narazie bez komentarza.

Przed chwilą przeczytałam większość, to wszystko, co było kiedyś. Pytam się tylko po co?  Kurdę, było, minęło. ;  > Bez sensu, że tak powiem. xd Wgl. gadałam dziś z Martą i rozmawiałyśmy dużo, wczoraj też. Masakra, ile my godzin spędzamy na gadaniu. xd

Dodam jeszcze, że jestem masakrycznie dumna z Agnieszki. Bardzooo. ! Pękam z dumy, że tak powiem. ; >

Kiss my eyes and lay me to sleep <333333

Jaram się.   ♪ < —–

by weheartit .

Atrament.

13 XII

Dla mnie bardzo wyjątkowa data, nie mająca nic wspólnego ze stanem wojennym. Potrzebowałam tego i teraz jest duużo lepiej.  Dlaczego wcześniej nie doszłam do wniosku? Tylko straciłam czas, ale dobra, teraz już o tym koniec. A więc jest okej : w miarę wszystko ogarnęłam i jestem z siebie dumna. Byłyśmy dziś z dziewczynami w Pepco. ; D Potem kakao i pączki. Ale i tak ubóstwiam wf i siedzenie w tym pokoju. Kolejne afery i plotki, ploteczki. Bezapelacyjnie uwielbiam.

Dziś zajmuję się antyramą. Kupiłam ją już w niedzielę, ale dopiero dziś jest na to czas. Ten tydzień ciągnął się tak niemiłosiernie. W poniedziałek z Agnieszką robienie prac. We wtorek to jadłam sobie fytki. ; > Środa to spałam, a czawartek zajebisty. Nareszcie też mam mój komputer, z czego bardzo się cieszę i mam zamiar w końcu napisać coś sensownego.

Dobra, jeżeli chodzi o opowiadanie to idzie w dobrym kierunku. Agnieszce się podoba.  Narazie mam trzy przypominające rozdziały sterty kartek. Inspiracja <33.

Właśnie gadam z Martą na gg, ale narazie jest zw. Przed chwilą to najpierw wyłączyli mi światło i prawie zepsułam moją antyramę, potem oczywiście wylałam jeszcze atrament, który był dosłownie wszędzie. Pozdrawiam.

61849_305780139539047_328247344_n_large

Zaraz będę oglądać TVD. Jak ja kocham piątki. A we wtorek do Brysia, nareszcie. Mam nowy żyrandol w pokoju, który daje mega dużo światła. Ogólnie to przydałoby się jeszcze posprzątać w tym  pokoju, ale to kiedy indziej. Nadal słucham Eda Shreena. Mogłabym tak godzinami. W tym tygodniu to spędziłam chyba na tym ich miliony milionów. No i już niedłgo święta. Jutro pieczemy bananowe muffinki z Jasiem. Znalazł się mój przepis na pierniki po niemiecku, ale to będziemy robić za tydzień. Wgl. muszę powoli myśleć nad prezentami. Mam mały problem z kilkoma osobami, ale mam nadzieję, że w porę mnie olśni. Weszłam na facebook’a i jak zwykle nie ma tam nic ciekawego. Dobra, przydałby się chyba już nowy akapit.

A kto będzie śpiewać Stille Nacht ? Uśmiech Powiem po raz milionowy, że również z tego jestem dumna.

Oczy mi już wysiadają. Chyba daruje już sobie ten odcinek, a nie wiem. Póki co to leci sobie Ed Sheeran.

by weheartit.

Brak sensu

Aktualnie to milionowy raz słucham piosenki z ostatniego TVD. Nie chcę mi się szukać zdj., poza tym nadal nie ogarniam tego komputera i przeglądarki. Ale dobra, Piątek. ; > Nie ogarniam jak zawsze w ten dzień. <33 Nareszcie mam chwilę dla siebie. Jutro do Agnieszki, a w niedzielę zakupy.

Kurdę, nie jestem absolutnie zadowolona z ostatnich notek. : / Nie potrafię tego odpowiednio napisać. Dobra, idę oglądać.

by weheartit .

Mikołajki.

Właśnie jem sobie mikołajkową Milkę, przed chwilą wzięłam ostatni łyk mojego pomarańczowego Frugo. Co się z tm wiąże to potem. No i w końcu mam na sobie mój sweter w lamy. Nadal ciągle słucham Eda Sheerana oraz Matta & Kim. Po prostu nadal nie ogarniam. <3 I masakrycznie mi się to podoba.

Zacznijmy od tego, że przed chwilą Agnieszka zdobyła tytuł mojego nowego idola. Jestem BARDZO, BARDZO dumna. Piszemy razem opowiadanie i idzie nam jak narazie bardzo dobrze.

Jutro idę na pobieranie krwi. Jak ja to kocham. : / No i jeszcze sprawdzian z ang. i wgl. milion innych rzeczy. Ale będzi okej. Dziś było. I to bardzo. Mikołajki <- to mówi wszystko. Mieliśmy się ubrać na czerwono i prawie wszyscy byli. Najpierw jedna godzina polskiego i rozdawanie prezentów. Dostałam książkę. Przeczytałam jak narazie pierwszy rozdział i zaczyna się moimi ukochanymi długimi opisami. <33

Na wfie pisałyśmy trochę opowiadanie przy lampkach choinkowych i było super. Dostałam 5- z prasówki z czego jestem niezmiernie dumna. Wczoraj oddałam referat na historię o Chopinie. Pięć osób o nim miało. : / Wczoraj byłam u pani Małgosi i zjadłam sobie frytki. W poniedziałek był próbny alarm pożarowy na matmie. Wgl. masakra. ; > Wszyscy zaczęli się cieszyć i śmiać się, a nawet skakać. Nie mogłam wyrobić ze śmiechu. A potem stanie na zewnątrz przez 10 minut, pozdrawiam logikę nauczycieli.

Mój pokój został przemeblowany. Resztę rzeczy dokupimy w niedzielę. W sobotę spotykamy się u Agnieszki. Czeka na nas fizyka, chemia i nauka gry na gitarze. Roraty dzisiaj z dziewczynami. Jutro to nie wiem jeszcze, jak z tymi badaniami.

Dodałabym coś jeszcze dodyczącego dzisiejszego uśmiechu i trzech słów, ale to chyba mówi już wszystko. Dodam tylko tyle, że potem kupiłam sobie pomarańczowe Frugo, które teraz smakuje tak jak kiedyś. No i wgl. jutro będą TVD. Nie mogę sie doczekać. Ogólnie to tego nie ogarniam. Poza tym to mój komputer się zepsuł. Jak ja to kocham, pozdrawiam. : /

Chciałabym dopisać coś jeszcze, ale masakrycznie dobija mnie ten komputer. Ja chcę mój!

by weheartit .