Wielkanoc.

Untitled

Święta, czyli masa jedzenia, rodzina i nic mi się nie chce. :3 To tak w skrócie. Przeczytałam znowu Charlotte Street i ponownie zakochałam się, zarówno w tej książce, jak i w sposobie, w jaki jest napisana. Ubóstwiam. Odebrałam ją w mega pozytywny sposób.

Pisaliśmy ostatnio rozprawkę na polskim. Po raz kolejny do jednego z argumentów użyłam Pomiędzy światami. Coś czuję, że raczej na pewno przeczytam ją jeszcze raz.

Co by tu jeszcze? Byłam u Agnieszki na noc. Tak się jakoś złożyło. :3 Zrobiłyśmy sobie małą rundkę po mieście na rowerach. Moja kondycja mogłaby być lepsza, ale to już tak nawiasem mówiąc. Wgl to pogoda jest zajebista. Wczoraj posiedziałam sobie na kocu na trawie. Masakrycznie kojarzy mi się to z wakacjami. Poza tym sprzątałam i gotowałam wczoraj, co prawie jest do mnie nie podobne.

To by już było na tyle. Tak mi się wydaje.