Almost summer.

...

Jutro trzeba tylko pójść po świadectwo i wakacje. ; * W sobotę wybieramy się z Agnieszką do kina, natomiast już w nocy wyjeżdżamy na tygodniowy obóz.

Jeżeli chodzi o środę to w końcu się jej doczekałam. Spotkałyśmy się w trójkę. Byłyśmy w szkole, na hot dogach, a potem piekłyśmy babeczki u Agnieszki. Bardzo dużo wspominałyśmy, śmiałyśmy się i gadałyśmy. Przetrwałyśmy nawet dziwne wywiady w dawnej szkole. -,- Padł również pomysł czegoś w rodzaju spotkania klasowego, ale nie wiadomo jeszcze, co z tego wyjdzie.

Zastanawiam się również nad czymś.

Mam zamiar jak najlepiej wykorzystać wakacje, prawie w ogóle nie siedzieć w domu, może zacząć biegać, wrócić na gitarę, spotykać się z dziewczynami, być może jeszcze Lemany i jakiś wyjazd. Tylko pozytywnie.

Słuchając Eda.

Dobra, tym razem bez zdjęcia, bo nie ogarniam. Słucham właśnie Eda Sheerana, który choć trochę poprawi mój beznadziejny humor.

W zeszły weekend byłam z Agnieszką na zakupach. Kupiłam kilka rzeczy. W między czasie dostałam jeszcze conversy, ale niestety były mi za duże. :c Mega się wtedy wkurzyłam, ale mam zamiar sobie niedługo kupić moej wymarzone czerwone lub w kwiatki. Natomiast jeżeli chodzi o Boże Ciało, to po procesji, poszłyśmy z Agnieszką, Marysią i Kornelią na hot dogi, i ciepłą czekoladę. Poza tym to nie wiem. Próbuję stworzyć jakieś plany, ale nie wiem, co z tego wyjdzie. Nie chce mi się jechać na ten obóz.

Środę. 

trochę wszystkiego.

Od dwóch tygodni mam zamiar coś tu napisać, ale widać z jakim skutkiem. :3 Ale do rzeczy, jakieś dwa tygodnie temu byłam u Marty. W końcu!  Oglądałyśmy TVD, trochę gadałyśmy i ogólnie bardzo mi brakowało naszych spotkań. Tydzień temu Agnieszka była u mnie. Zrobiłyśmy sobie mrożonką kawę i skakałyśmy na trampolinie. Już powoli czuję, że jest lato. Nie licząc kilku dni w tym tygodniu, gdy było tak zimno, że ubrałam mój zimowy sweter. Pozdrawiam. :3 No i mieliśmy fajny ang w piątek.

Przed chwilą zrobiłam prezentację na niemiecki. Muszę się jeszcze pouczyć, ale to wieczorem, bo zaraz jedziemy na zakupy. Chcę sobie coś kupić. Poza tym to powiedziałam w końcu swoją wypowiedź na ang., staram się też o oceny, ale jeszcze nie wiem, co z tego z wyjdzie.

Naszły mnie dziś wspomnienia pewnych wakacji, moim zdaniem najlepszych. W tym roku jednak nic się nie zanosi, by te również takie były.