Trochę aktywności fizycznej.

Dziś kolejna, raczej nudna niedziela. Powinnam się uczyć na matmę i ogólnie coś ogarnąć. Byliśmy chwilę u dziadka na urodzinach. I to właściwie tyle.

Byłam wczoraj u Agnieszki. Poszłyśmy na lody, pizzę, trochę się przejść, obejrzałyśmy The Royals. Z Kornelią i Patrycją wybrałyśmy się na promenadę. One na rolkach, ja na rowerze. Posiedziałyśmy potem jeszcze chwilę na skate parku.

Ogólnie to całkiem spoko spędzony weekend. Oby takich więcej. Wpadł mi pomysł, co do tego majowego, ale zobaczymy jeszcze.

Tak ogólnie, raczej spoko.

Po raz kolejny trochę się wydarzyło. Postaram się to jakoś ogarnąć w miarę logiczną całość w formie streszczeń podzielonych na dni. Zeszły poniedziałek: byłam na promocji szkoły, mega mi się nie chciało, ale dzięki temu ominął mnie sprawdzian z pp i ogólnie prawie cały dzień w szkole, tata mnie zawiózł i przywiózł, więc lepiej być nie mogło.

31.03.2015 r.

Pojechałyśmy z Karoliną i Marceliną do Zosi. Trochę się działo, krótko mówiąc. Powrót do domu, przespałam resztę dnia.

Środa: Prima Aprilis. W szkole zamuł, masakra, nic nie ogarniałam, ale na szczęście skończyliśmy godzinę wcześniej. W końcu poszłam do spowiedzi z Zosią. Agnieszka mnie wkręciła. Poszłyśmy na drożdżówki, naprawdę fascynujące. Czwartek: Wielki. Musiałam iść do szkoły gotować. :c -,- Ale nie było tak źle, ugotowałyśmy jadalną zapiekankę, coś tam się dowiedziałam i tyle. Rozmawiałam z Agnieszką, okazało się, że jedzie na zakupy, więc pojechałam z nią. Moja cierpliwość była wystawiona na małą próbę, ale ogólnie było spoko. Kupiła to, co chciała. Piątek: Też wielki. Zakupy, tym razem rodzinne. Najpierw przez przypadek spotkałam Karolinę z Marceliną, potem Agnieszkę z Anią w kwiaciarni, co w ogóle było już tak nieprawdopodobne. Sobota: Co do zakupów przedpołudniowych to podobnie. Potem trochę gotowania. Zrobiliśmy z Jasiem brownie. Niedziela: U babci. Pogadałam z wujkiem, którego długo nie widziałam. I to właściwie tyle. :3

Poza tym to chyba powoli nadchodzi już taka prawdziwa wiosna, dało się to odczuć przynajmniej dzisiaj. Taka pogoda jak najbardziej mi odpowiada. Jutro na praktyki. :c Jakoś nie tęskniłam za tym miejscem. Nie było mnie tam 2 tygodnie. Nina Dobrev odchodzi z Pamiętników. :c No i co jeszcze? Może, co do planów to sobota – miała być bitwa na poduszki, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie. Potem Jasia uro, a jeszcze kolejna to kręgle. Jak dla mnie to mi to odpowiada. :3