Bez inwencji twórczej.

Wzięłam się w końcu za siebie i poszłam na rower, ale niestety skończyło się to raną na nodze. Aktualnie to szukam jakiegoś fajnego filmu. Po dzisiejszym wystawieniu ocen jestem prawie pewna czerwonego paska. Trzeba jakoś to jutro uczcić. Idziemy na kręgle, być może Jasiu będzie. No i można powiedzieć, coś w rodzaju wakacji. Chciałabym, żeby te 2 tygodnie praktyk minęły jak najszybciej i mieć już spokój. Potem już tylko Malta. Nie ogarniam, że został tylko dobry miesiąc.

W sobotę spotkałyśmy się z Wiktorią. Naprawdę dużo się śmiałyśmy, siedziałyśmy na asku i oglądałyśmy Eurowizję. No i jeszcze nasze ćwiczenia uwiecznione na różnych filmikach. Następne spotkanie za miesiąc w sprawie skrzynki. Co z tego wyjdzie?

Brakuje mi kilku rzeczy. Postaram się jednak nie narzekać, ale po prostu coś z tym zrobić.

Levels.

Wielopoziomowo, skrupulatniej, lepiej przygotowane, lepiej?

Dzisiejszy dzień w pewnym sensie można uznać idealnym. Znalazło się miejsce na wiele pozytywnych rzeczy, przygód, historii, ale również chwilę marzeń. Lubię takie momenty.

Jutro ostatni dzień szkoły, wystawienie ostatnich ocen i praktycznie tylko tyle.

Maj, maj, maj.

Hahaa, saturday.

Obejrzałam właśnie Pamiętniki i mega mi się podobało. Możliwe, że pójdę dziś na rower, może coś jeszcze ogarnę. Nareszcie się wyspałam. Wczoraj wstałam o 5, ale pomimo tego miałam dość dobry humor i dużo energii, choć wieczorem była już masakra. Udało mi się jeszcze ogarnąć w końcu włosy. Podcięłam końcówki i grzywkę.

Tydzień temu byliśmy na kręglach. Zamawiamy koszulki z serialami. The Age od Adeline w piątek, potem spotkanie z Wiktorią. Będzie spoko.

Trochę zmian, coraz cieplej i względnie niedługo mój wyjazd. Rok szkolny zbliża się do końca w zawrotnym tempie, zostały jeszcze tylko dwa piątku z praktykami.

Będę dziś odpoczywać. Finally.