#20 PODRÓŻE

Ciężko ugryźć temat podróży – przynajmniej mam takie wrażenie. Od zawsze o tym marzyłam, widziałam zmierzanie do nowych miejsc jako moją przyszłość i ogólnie podobała mi się ta idea sama w sobie. Sprawy się jednak zmieniły, gdy rzeczywiście tego doświadczyłam. Wtedy dopiero w pełni zrozumiałam, jak ważna jest dla mnie rodzina, dom.

Może tylko ja tak mam, ale jednocześnie kocham podróżować i niezbyt lubię. Na każdą podróż potrzebuję spojrzeć z dystansem, już po fakcie i dopiero wtedy ją docenić.

Cieszę się jednak, że w tym roku tak dużo udało mi się zobaczyć i przeżyć.  

#18 HOT 18

Skończyłam osiemnaście lat. Już co prawda się z tym oswoiłam, ale na początku było ciężko, choć nadal trochę ciężko mi to ogarnąć.

W sobotę przed moimi faktycznymi urodzinami wybraliśmy się na kręgle. Najpierw jednak poszłyśmy jak dawniej do kawiarni. Zaskoczyły mnie prezentem. Natomiast już na miejscu dołączyli : Jasiu, Andrzej i Kornelia. Spędziliśmy naprawdę świetny wieczór, który zakończył się pizzą i siedzeniem u mnie gdzieś do północy.

W środę wyleciałyśmy do Paryża. Już 29 października obudziłam się w Paryżu. Zbudził mnie telefon od Agnieszki z życzeniami. Tego dnia byłyśmy na Targach Czekolady i w Luwrze. Spełniłam moje marzenie! : )

#17 NAJLEPSZE WAKACJE

Złożyło się na to wiele czynników. Dużo się działo przez te dwa miesiące.

Malta : słońce, plaża, palmy, morze, świetny czas, rozmowy do późna, imprezy, po prostu najlepszy miesiąc!

Po powrocie spotkałam się z Wiktorią, Kornelią, Agnieszką. Często zostawałyśmy u siebie na noc. Były liczne ogniska, wypady nad jezioro, przejażdżki rowerowe, kino, jeżdżenie autobusami nieliczoną ilość razy, by się spotkać. Były też rowerki wodne z dziewczynami.  Po prostu świetny czas. Kocham ten czas w roku.

Chyba nie mogło być lepiej.

#16 RODZINA

Naprawdę przekonałam się, jak wszyscy członkowie rodziny są dla mnie ważni. Chyba naprawdę musiałam do tego dojrzeć, by się przekonać w stu procentach. Potrzebowaliśmy czasu dla siebie bez tego wszystkiego wokół, co normalnie nas rozprasza i myślę, że nasza wspólna podróż do Holandii mega nam pomogła.

Gdy przypomnę sobie, jak dawniej z Jasiem ciągle się kłóciliśmy to śmiać mi się chce. Teraz jest wręcz przeciwnie, często spędzamy razem czas, o ile oczywiście wtedy nie gra. Żałuję tylko, że tyle czas nam zabrało przekonanie się, że tak jest jednak lepiej.

W tym roku spędziłam również mega dużo czasu z dziadkami. Tyle dla mnie robią, tak mnie wspierają, że nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie się im odwdzięczyć. Mam nadzieję, że chociaż w minimalnym stopniu dokona tego nasz prezent świąteczny dla nich.

Rodzice także bardzo mnie wspierają, pomagają, troszczą się i wspierają. Wiem, że zawsze mogę na nich liczyć, prosić o pomoc czy po prostu się przytulić.

Również w tym aspekcie jestem szczęściarą, bo otaczają mnie kochane osoby.

#15 PRZYJAŹNIE

Czym jest przyjaźń poznałam w gimnazjum. Wtedy wydawała mi się niezniszczalną oczywistością, która będzie trwać wiecznie. Jednak tą prawdziwą udało mi się dopiero odkryć w szkole średniej, gdy jest coraz mniej czasu, trudniej jest się spotkać przez natłok zadań i chodzenie do innych szkół, ale nam się udało. Przede wszystkim wydoroślałyśmy, co jest kluczem. Cieszę się z takiego obrotu spraw.

Mam wrażenie, że moja historia z Agnieszką trochę przypomina jakiś amerykański film, bo praktycznie od pierwszego dnia w szkole zaczęłyśmy spędzać razem czas i tak już zostało do dziś. Chyba nawet się nigdy zbytnio nie pokłóciłyśmy, co jest pewnego rodzaju wyczynem, biorąc po uwagę, że znamy się 5 lat. Często też sprowadza mnie na ziemię, co mi akurat się przydaje, mogą na nią liczyć i zawsze pogadać.

Udało się nam odnowić znajomość z Wiktorią i była to jedna z najlepszym decyzji tego roku. Naprawdę dużo się spotykałyśmy, w sierpniu bywałam u niej kilka razy w tygodniu i super spędzałyśmy czas, praktycznie ciągle się śmiejąc. Dzięki niej pomysł z Paryżem wypalił i było świetnie.

W czerwcu natomiast spotkałyśmy się znowu w czwórkę, by w końcu ogarnąć sprawę skrzynki. To był świetny dzień, pełen wspomnień, śmiechu i opowiadań.

Jestem mega szczęśliwa, że mam ważnych ludzi wokół siebie.

#12 KULTURA

Dość często byłam w kinie, praktycznie raz w miesiącu. Wydałam na to trochę hajsu, ale było warto. Do moich ulubionych należało : Agentka, Kingsman, Papierowe miasta, Spectre, We are your friends, Więzień labiryntu: Próby ognia, Wiek Adelaine.

Jeżeli chodzi o książki to If I stay i Paper Towns. Obie czytałam na Malcie i mega mnie wciągnęły. Poza tym przeczytałam jeszcze więcej książek Gayle Forman, m.in. Ten jeden rok, Ten jeden dzień czy Wróć, jeśli pamiętasz. Chwyciłam też za Lekko stronniczych i Każdego dnia. 

Tytułów było jeszcze więcej, ale powiedzmy, że to te najistotniejsze.

#10 MAŁE PRZYJEMNOŚCI

Bezapelacyjnie w tym roku po raz kolejny słuchałam głównie Eda Sheerana. Udało nam się z Wiktorią wybrać na jego koncert do kina. MEGA <3. Natomiast z Agnieszką byłyśmy na koncercie na żywo mniej znanego zespołu, ale i tak świetnie się bawiłam. Również moim numerem jeden jest Avicii. Naprawdę uwielbiam jego muzykę.

Byłam na kilku imprezach, osiemnastkach, kręglach, niezliczonych shoppingach, spotkaniach z przyjaciółmi, nocowaniach. Mam zajebiste wspomnienia, niektóre uwiecznione na zdjęciach i satysfakcję z przeżycia ich.

#8 MOJE MIEJSCE

Nareszcie jestem zadowolona z tego, jak wygląda mój pokój. Są fioletowe ściany, poprzestawiane meble, mapa i antyrama na ścianie oraz lustro, które chciałam od dłuższego czasu.

Naprawdę dużo czasu tu spędzam i mega ważne jest to, że znalazło się miejsce na wszystkie moje rzeczy i pierdoły oraz optycznie powiększyła się przestrzeń. Uwielbiam tu odpoczywać, pisać, odrabiać lekcje czy obijać się z przyjaciółmi.

O to mi chodziło.