Clean Bandit – Rather Be ft. Jess Glynne

I like you so much better when you're naked! | via Tumblr

Nareszcie wolne dni. :3 Naprawdę chciałam zrobić coś pożytecznego, ale wyszło jak zwykle. -,- Marnuję czas na LS’a i pewnie wymyślę coś jeszcze gorszego. Wczoraj piekliśmy pierniczki i skończyło się na tym, że oboje byliśmy cali od mąki. Dziś byliśmy z tatą po choinki. Jedna stoi w moim pokoju. Będę ogarniać jeszcze jakieś lampki.

Poza tym to pewnie trochę się pozmieniało od ostatniego w miarę normalnego wpisu i pewnie mogłabym mega dużo rzeczy opisać, ale znając mnie, zapomnę o praktycznie wszystkich najważniejszych rzeczach. 21 listopad – noc kinowa Igrzysk z Agnieszką, Patrycją. Ostatnio byłam w Gdańsku zbyt dużą ilość razy. Kino i Love, Rosie z dziewczynami. Było bardzo fajnie. Dostałam na wigilię klasową naszyjnik z Eifflą, co mnie bardzo zaskoczyło. Masakrycznie dużo czasu spędzam na YouTubie, co jest straszne. Trzeba znaleźć sobie jakieś ambitne zajęcie. Robię projekt ze starymi zdjęciami, które miałam znaleźć i ogarnąć już dawno temu, ale mi się nie chce i oczywiście nie zdążę przed Wigilią. Norma. Czekam na przeceny poświąteczne, bo wtedy mam sobie coś kupić, ponieważ na święta nic nie dostanę. No dobra, sweterek, ale tylko tyle.

Na 18. urodziny robię sobie jaskółkę na nadgarstku. I będę mieć prawo jazdy. Będę zajebistym kierowcą. Bez wymówek wezmę się za gitarę.

To taki wstęp do postawień noworocznych. Wolę nie czytać poprzednich, bo praktycznie nic z nich nie zrealizowałam.

Chciałabym zrobić sobie w lutym miesiąc bez komputera, ale nie wiem, czy mi się to uda, m.in. z powodu ferii, które wtedy będą.

Zbyt dużo razy pojawia się tu słowo być w czasie przyszłym, ale nie mam pomysłu, jak to skorygować. Mój mózg przełączył się już na tryb święta.

POWRACAJĄ TAGI. Chyba tylko ten jeden raz.

Wszystko, co mi chodzi po głowie.

21vines | via Tumblr

New York idealnie wkomponował się w dźwięk bębniącego deszczu. Słucham jak te dwa dźwięki się przenikają. Rozmawiałam przed chwilą z Martą. Jak zwykle, gadałyśmy o wszystkim. Byłam na zakupach i szukałam sukienki na wieczorek. Spodobała mi się pewna granatowa z koronki, jednak w końcu jej nie kupiłam. Spędziłam jeszcze dużo czasu w Empiku. Znalazłam dwie super książki. Mam zamiar wziąć je na plażę i tam poczytać.

Dobra, zmieniłam piosenkę. Oglądałam ostatnio Pretty Little Liars i zdałam sobie sprawę, jak bardzo potrafi mnie to wciągnąć. Będę oglądać kolejne odcinki w wakacje. Chcę też chodzić na gitarę i liczę na częste spotkania z dziewczynami. ; o Brzuch mnie boli od ilości zjedzonych przeze mnie truskawek. Niestety chyba niedługo się kończą. ; c  Obejrzałam przedwczoraj Złą Kobietę i po prostu kocham ten film. Kilka scen tak mnie rozwaliło, że nie mogłam ogarnąć. <hahhahaha>

Skinny Love. <33 Naprawdę wariuję, gdy to słyszę. Ta piosenka zawsze skłania mnie do przemyśleń i refleksji. Właśnie zaczęłam się zastanawiać nad pewnymi sprawami. Dużo się pozmieniało, ale nie umiem ocenić czy na plus, a może wręcz odwrotnie? Wiem tylko, że jestem inna, dorosłam i podobam się sobie taka, jak jestem teraz. Tu mam na myśli mój charakter i wszystko, co się z tym wiąże.

Gitara w głośnikach.

Road to nowhere † | via Tumblr

Everything has changed. Dokładnie. Dziś nadeszła chwila na kilka refleksji, przemyśleń czy podsumowań. Zostały praktycznie 2 tyg. szkoły. Nadal tego nie ogarniam. Ale dobra, nie pora jeszcze na to. Mimo wszystko, trochę zostało.

Jestem zmęczona wszystkim i przez wszystko. W ten weekend całkowity reset. Zaczęłam już dziś. Dokończyłam Iron Mana i obejrzałam Pretty Little Liars. Aktualnie to jem truskawki i czekam, aż Marta się odezwie. Może coś jeszcze znajdę do obejrzenia.

Myślami odpływam już trochę naprzód. Zastanawiam się nad wieloma rzeczami. Przyszłością bliską, ale też tą dalszą. Nie umiem po prostu sobie wyobrazić pewnych rzeczy, ale najlepszych chwil nie można zaplanować. Czy jakoś tak. Więc czas na trochę inne podejście od dzisiaj.

W wakacje jedziemy na Mazury. Będę chodzić na gitarę. Chyba jeszcze coś słyszałam o Szwecji. Mam również zamiar trochę się opalić, poleżeć na plaży czy spędzać dużo czasu nad wodą. Fajnie by jeszcze było pojechać gdzieś zagranicę. Mam na myśli Holandię czy Niemcy. Nie dam również spokoju dziewczynom i chcę żebyśmy też często się spotykały.

Mimo wszystko, obejrzałam bym teraz początkowe odcinki TVD. Słucham właśnie Skinny Love i wszystko do mnie wraca. Mam tu na myśli całe tamte wakacje. Pomiędzy pierwszą, a drugą klasą. Oraz też późniejszy czas. Come on, Skinny Love. Ubóstwiam.

Kurdę, coś się kończy, a coś zaczyna. Dobrze mówię? Jeszcze nie rozgryzłam wszystkiego i pewnie na razie mi się chyba nie uda. Nie wiem co myśleć o niektórych sprawach, jak nie o wszystkim. Zmiany. Ale dużo rzeczy się zmienia.

broke up | Tumblr

Kari Kimmel – Black

Ty TY Ty TY tY yT Y… Kolejne. 

I love Paris.

Large

Pisanie jest dla mnie czymś ważnym. Nie umiałabym żyć bez tego. Oglądając wczoraj Seks w wielkim mieście pozazdrościłam Carrie. Jednak nie ciuchów, butów czy czegokolwiek. Pisała o czym chciała, a jej teksty były świetne. Naprawdę też kiedyś bym tak chciała. Ale czy już w tym wieku mogę to wiedzieć? Nie wiem.

Ale dobra, jestem chora i cały dzisiejszy dzień muszę przesiedzieć w domu. Słucham właśnie Everything has changed. Ubóstwiam po prostu.

W piątek zrobiłyśmy spaghetti. Potem robiłyśmy projekt z Edb, jedząc lody frugo. Top model ciągle się zacinało, co było bez sensu. Nie wspomnę już o incydencie z drabiną. ; c Wczoraj wstałam o szóstej, żeby być u Marty o jedenastej.  Ale dobra, nie ważne. Cały czas kaszlałam i kichałam. Masakra ze mną . ; c Ogarnęłyśmy projekt z matmy. Jaki ten humor matematyczny był śmieszny. <hahahahhahaha> Poznałam jej przyjaciółkę, Adę. Poza tym okazało się, że nie ma już biletów na jej zawody. Chciałam iść z Agnieszką. ; c

Hold on.

Large

Oglądam właśnie zdj. z Warszawy i przy niektórych nie mogłam wyrobić. xd Jednak nie były wszystkie, bo zabrakło mojego ulubionego.  Poza tym to siedzę nad otwartymi książkami z angielskiego i geografii. Jeszcze trzy tygodnie do wystawienia ocen. ; c

Słuchałam dziś po długim czasie Matta i Kim. Brakowało mi tego. Oddałam prace z filozofii i inne rzeczy. Ominął mnie ustny z niemieckiego. Muszę się przygotować na czwartek. Może będę miała szansę na sześć, choć wątpię. Po dłuższym czasie pochodziłyśmy sobie z Agnieszką po sklepach. Jak zwykle nic ciekawego.

Rozwaliłam żaluzje w moim pokoju. Tak, tylko ja to potrafię, jednym pociągnięciem. Załamać się można. Wczorajsze popołudnie spędziłam na kocu z głuptasami. Porobiłam im trochę zdj. Ale przede mną jeszcze całe wakacje.

Strasznie się nakręciłam na lato. Chciałam bym już dzień po 28 czerwca. Spędzać go z dziewczynami. Pojechać nad morze czy chociaż nad jezioro. Może poznać kogoś nowego. No i dalej nie wiadomo, co z naszym wieczorkiem.

Zaczynam już sobie odpuszczać pewne sprawy.

Wakacje, słońce, piasek…

Large

Zapomniałam telefonu. -,-

Mam straszną ochotę obejrzeć Herosów. Najlepiej pierwszy sezon i chyba zaraz to zrobię. Słucham właśnie nowej piosenki P!nk, ale jakoś nie porywa. Ale Fuckin Perfect jest ponadczasowe. Walnęłam dziś prezentację z ang. o Paryżu. Co tam, że szkolny komputer mi ją spieprzył. -,- Ogólnie to spędziłyśmy fajny dzień z dziewczynami. Oczywiście pełnym jedzenia. Dużo gadania, śmiania i obmyślania różnego rodzaju planów.

Moja będzie wynosić gdzieś 4,70. Świetnie. -,- Może uda się coś jeszcze zrobić, mam taką nadzieję.

Chciałam się rozpisać, ale straciłam wątek. Dodam tylko, że ogólnie to chyba zaczęłam w końcu trochę ogarniać siatkę. Jeszcze bardziej chcę jechać do Paryża. Powoli pojawiają się pewne plany na wakacje. Planujemy wieczorek pożegnalny. Złożyłam w środę podanie do szkoły. Cholernie chcę świadectwo z paskiem. Słucham nową piosenkę Honey. Marcie się podobała.

Chcę wakacje.